Zapewniajcie mnie jak chcecie ,że 8 albo 12 cm ja tam na taki lud przy mojej masie 100kg nie wchodzę .Jak będzie 20-25 porozmawiamy o przyjemności i komforcie łowienia
Dołączył: Nov 10, 2007 Posty: 376 Skąd: Stare Polichno
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 3:14 pm Temat postu:
Ja Jacek przy moim "dobrym 100kg" po 8cm biegam jak szalony, ale jak narazie to jest marna 5tka.... I byłem chwilke, aby zaliczyc wejscie na lód. No i zaliczyłem wejscie.... bo jak wychodziłem to juz po kolana w wodzie _________________
Po kolana ta ja bym się o......ł .Ty Piotrek przy 8cm zainwestuj w narty i linę alpinistyczną bo inaczej będziesz obchodził święta tylko raz w roku i to pierwszego listopada No ewentualnie zrobimy memoriał na Świerkocinie
lepiej graj w te propliki czy jak to zwał
byłem dziś na lipach portkach i leśnym pokrywa lodu 4-6cm ,wleźć idzie bo samobójców widziałem ale jak dla mnie za mało, co najgorsze mróz odpuszcza nie ciekawie to wygląda , mam nadzieję że dociągnie do 8cm przed świętami bo te gierki to fajne ale tylko na chwilę
Dołączył: Nov 10, 2007 Posty: 376 Skąd: Stare Polichno
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 7:12 pm Temat postu:
Spoko Jacku. 8cm to juz lux, 12 to juz raj Ale na te 5tki to mnie też jakoś nie idzie namówic . No oczywiscie jak te 8cm jest czystego lodu, nie tego mlecznego , ze śniegiem
Niestety, jak na razie to sobie o tych 12cm mozemy pośnić. Idzie ocieplenie. I choć jeszcze w nocy troche poniżej zera, to przy sniegu na lodzie, nic nie przybiera na grubosci I pozostaja propilkki , lub Bielinek po wigiljii No ewentualnie smigniemy na jaśki (wiesz gdzie ). _________________
W sobotę objechałem jeziora w powiecie sulęcińskim lód w trzcinach około 3 cm dalej 2 cm grubszy aleja ważę o 10 kg więcej od Jacka więc też poczekam wędkarzy brak ,a na jez. Nakońskim wyrażnie widać oparzeliska
Witam.
Uważa się grubość lodu za bezpieczną za ok.8 cm,ale pamiętajmy o masie własnego ciała.Spójrzmy na statystyki ,głupota i bezmyślność przerażają ,żadna ryba nie jest warta naszego życia. Uważam że bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo za nr 1 _________________ ARTUR
Dołączył: Mar 31, 2006 Posty: 43 Skąd: Melbern Australia
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 11:56 pm Temat postu: Uprzejmnie donosze, ze u mnie lodu jeszcze nie ma...
I chyba sie na to nie zanosi w najbliszym czasie. Uczeni pisza, ze ostatnio lod byl tutaj dobrych pare milionow lat temu... No coz... ja wciaz nie trace nadzieji... a nuz gdzies cos zamarznie i wyrabie sobie siekierka jakas przereble. (Poki co to ja chyba lepiej sprawdze czy mam w lodowce dobrze zamrozonee kostki lodu do whiskey...)
Rowniez nie trace nadziei na to, ze w koncu przyjade do Polski i w koncu zlowie suma, sandacza, jazia, klenia i szczupaka tez... Ja wciaz szczerze wierze w cuda. Trzeba w nie wierzyc, zeby nie zwariowac. Jak by nie bylo, w koncu nadchodzi magiczne Boze Narodzenie i cuda moga sie zdarzyc.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich internautow zagladajacych na ta strone i zycze udanych, milych i spokojnych swiat, a przede wszystkim
mnostwa wrazen nad woda w nadchodzacym Nowym Roku. _________________ Zbyszek
Witaj Zbyszek dawno do nas nie zaglądałeś.My tutaj w naszej strefie klimatycznej przeżywamy straszne chwile.Bo lód jest ,a jako by go wcale nie było.U ciebie pełnia lata i Rex Hunt pod ręką ,a diabły tasmańskie na rzut spiningiem ,więc napisał byś kilka relacji z wypraw wędkarskich np.na rekina ,dla nas biednych żuczków w martwym sezonie to egzotyka.
Spoko Jacku. 8cm to juz lux, 12 to juz raj Ale na te 5tki to mnie też jakoś nie idzie namówic . No oczywiscie jak te 8cm jest czystego lodu, nie tego mlecznego , ze śniegiem
Niestety, jak na razie to sobie o tych 12cm mozemy pośnić. Idzie ocieplenie. I choć jeszcze w nocy troche poniżej zera, to przy sniegu na lodzie, nic nie przybiera na grubosci I pozostaja propilkki , lub Bielinek po wigiljii No ewentualnie smigniemy na jaśki (wiesz gdzie ).
Byłem "wiesz gdzie" złowiłem ledwie jednego+certa+płoć.Nie darowałem i pojechałem jeszcze raz ,lecz przygotowałem się jak na zawody- precyzyjne łowienie tzn.kubek,delikatnie na haczyku,ciężko na spławiku,delikatne spuszczanie i złowiłem zaledwie dziewięć .Była Krysia z Pyrzyc i na zero .Jej mąż jednego.Rano temperatura -6 przez cały dzień na minusie,aż tyczka chrupała na złączach. Zachowywała się jak by zaraz miała strzelić .Oblodzone złącza nie dawały się założyć ani docisnąć i do tego oblodzone szczytówki dociążały wędkę i spowalniały pracę gumy.Krótko mówiąc poczekajmy na dodatnie temperatury bo szkoda sprzętu i zdrowia.
no to nie połapiemy w tym roku na lodzie, może 2010 będzie łaskawszy i pozwoli złapać tą jedną jedyną życiówkę czego sobie i wszystkim wędkarzą życzę w nowym roku pozdrawiam wedkarz23 z allegro.pl
Wszystkie czasy w strefie Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9Następny
Strona 1 z 9
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Wszelkie informacje i treści zamieszczone na stronie są własnością ich autorów. Grupa WWG tworząca stronę nie ponosi odpowiedzialności za treści i informacje zamieszczone na stronie pochodzące od osób spoza grupy WWG-